Uprzednio moja strona istniała jako blog na Bloggerze z moją własną domeną. Mogłem ją konfigurować, ale zawsze będąc ograniczonym ramami narzuconymi mi przez tamten serwis. W związku z tym, że ostatnio staram się moją fascynację minimalizmem wciskać do wszystkich dziedzin mojego życia, nie mogło to ominąć strony.

Zakupiłem hosting na rok. Zobaczymy, czy wystarczy mi motywacji aby powrócić do bardziej regularnego pisania. Jeśli nie, to po roku usunę hosting. Do przenosin zmotywował mnie również jeden z moich widzów, który ma problemy ze wzrokiem i prosił, że miło byłoby aby strona była przyjazna dla oprogramowania, które mogłoby mu ją czytać. Na Bloggerze to zadanie było utrudnione. Teraz posiadając własną stronę ustawioną od zera i dokładnie skrojoną do moich potrzeb, mogę to zrealizować.

Ten post możesz traktować jako test, jako próbę ognia. Mam nadzieję, że nie jest to strzał kulą w płot. Mam również nadzieję, że system komentarzy po przenosinach w nowe miejsce, nie wybuchnie. Możesz śmiało zostawić komentarz, będzie mi bardzo miło i upewnię się, że wszystko działa jak należy.

Dziękuję Ci za uwagę,
WSAD Power!